I co z tego

0 Flares 0 Flares ×

Znowu to samo. Blog.pl zwija się a ja zostaję na lodzie. I co ja zrobię ze swoim blogiem? Czas założyć własną stronkę.

Może kto mi pomoże…

Bo, prawdę powiedziawszy, siedzimy sobie teraz, przy muzie i nikomu nic się już nie chce. Zostały dwa dni do ferii a my czujemy się tak, jakby już zaraz miały się skończyć. Przemęczenie, przegrzanie materiału. Totalne. Wracamy ze szkół czy z pracy i placki. Powalamy się na mój zarąbisty narożnik i leżymy, póki się da i dłużej.  A tutaj jeszcze sesja, semestr, sprawdziany, koła. Po prostu, każdemu szkoła.

Narzekać? O nie. Jadę w ferie po brykę i to pozwala mi przetrwać jeszcze te ostatnie, dwa, długie, wleczące się jak kosmiczny makaron, dni, z piątkowym ślęczeniem do wieczora. Tak, że jak zjadę doma, zrzucę się na płask i  tak do rana. Przetrzymam wszystko, posprzątam domisko a potem w długą i wracam bryką. 

Może trochę słońca zapalą nam, bo w tej ciemnej, kopulastej, szarej półsferze, ciężko dychać i ciężko chcieć więcej niż przewlec się z brzasku ku zmierzchowi i poprzez noc znowu. Słońca, więcej słońca, Ziemianom, żeby poziomy odpowiednich substancji utrzymały ich przy życiu. Bo jak bez słońca wyschną, ziemianie przyśpią i zapomną, po co tu są. I po co żyją, jak nie żyją.

Zatem dokąd iść mam ze swoim blogiem? Tekstów nie kopiowałam, wszystko, co mam, jest tu, na tym blogu. Jak go zamkną, zniknę. Hm.

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×