I gdzie jest

0 Flares 0 Flares ×

Czy mnie nudzi? Niewidoczny i  marnie doświadczalny inaczej niż wzrokiem. Czy w ogóle? Czasem mi się zdaje, że tkwi w emocjach. Że, jeśli czuję, to mam dowód. Nigdzie jednak znaku realnej obecności. Przecież, żeby uznać, że przeistacza się ze zwykłego chleba w realność, jaką Jest, potrzeba decyzji. Mojej decyzji. Jeśli zdecyduję, że Go tam nie ma, nie będzie Go. Nie wepcha się w moją świadomość siłą i nie będzie ze mną polemizował. Po prostu, będę żyła tak, jakby Go nie było i nic ani nikt mojej decyzji nie zmieni. Chyba, że ja sama.

Co zyskam, co stracę?

Adwent dobiega końca. Poszliśmy,  ja i moi synowie, na ostatnie Roraty do Dominikanów. Przed głównym wejściem cień. Tomek. Świat nie poległ. Kto mógł, przyszedł. Kto za długo lepił pierogi, odsypia. Prawda, ktoś tę ciężką robotę musiał wylepić. Ale  jesteśmy. Wnętrze kościoła spowite ciemnością. Świeczki do wzięcia z kosza przy ławkach. Siedzimy obok siebie. Godzinki. Wsłuchuję się w teksty o Matce, młodej Dziewczynie, której dziewicze poczęcie świat obśmiewa i depcze. Schola brzmi, że aż powietrze drży. Dzwonki. Wchodzą kapłani w asyście służby liturgicznej. 

Rorate caeli de super et nubes pluant justum

Niebiosa, spuśćcie nam swa rosę,  z obłoków zstąpże, Święty. To tłumaczenie pamiętam sprzed lat trzydziestu, kiedy chodziłam na Roraty do Wawrzynów.  Ten właśnie  tekst  zawsze słyszę.

Zakosztować za późno.

Czy mnie nudzi? Czy  przeraża? Czy może zdumiewa? Czy mnie może zachwyca? Gdzie jest? Czy przyjdzie? Czy znowu pokona Go chłód serca i niemoc?

Odkrywam Go dzisiaj poprzez imię. O, tutaj oferta szeroka. Świat daje tysiące opisów poprzez magię, numerologię i cechy wytrzęsione z rękawa. Można dać się uwieść  wyssanym z palca laurkom i poprzestać na losie zapisanym w układzie gwiazd. Życie stanie się łatwe. Przewidywalne bo dookreślone wróżbami. Wróżka mi wszystko wyjawi a horoskopy zapewnią magiczny nastrój.  Będę nastrajać się na bodźce z nieznanego źródła i ryzykować skutki, których nie znam. Co tam. 

A może Bóg, dając mi imię, coś mi obiecał. 

Wiara to przekalkulowana decyzja. Niestety, nie działa na pół gwizdka. Albo w tę albo we w tę. I albo przylgnąć, nie pozwalając zgasnąć lampie albo balować na własny koszt. Ot, co.

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×