Archiwum miesięczne:Listopad, 2017

Siedząc

Przed gabinetem smoka… A… Smok jest legendarny a przy tym prawdziwy. Jego straszna broń to odwieczna zmora kolejnych generacji, wpakowanych w czteroscian królowej  nauk. I pomimo frustrujacego faktu, że  jestem jej miernym  i wiernym sługą, Mistrz Smok prowokuje mój bunt. Co by nie nazbyt szkodzić własnej latorosli, pominę szczegóły co do nazwisk, miejsca i czasu…



Muzycznie

Najpierw Cohen w odsłonie swojej ostatniej płyty ‚Treaty’. Nie, to nie miało być do rymu. Napisać takie teksty, zaśpiewać resztką życia i umrzeć. To robi wrażenie, przejmuje i zachwyca, odrywając od powszedniości życia. Gdy mi koleżanka udostępniła w drodze powrotnej z pracy dzisiaj swoje  muzyczne zasoby, byłam naprawdę poruszona. Nie słyszałam wcześniej tych tekstów i…



6338585_dusza-pegaza-w-rumaku-zanika

Biegłam

Biegłam brzegiem świata. Nęciły mnie błyski rozlewające się falami po powierzchni. Wyglądały prawdziwie i wiarygodnie. Jak prawdziwe światło. Biegłam coraz szybciej, żeby dogonić czas, który wpadł w spiralę prędkości i przyspieszał z każdą chwilą. Traciłam oddech przy kolejnych zakrętach. Nie mogłam zatrzymać spirali czasu i ciągu coraz szybciej następujących zdarzeń. Wpadłam w wir. Światła zlały…



Nic

Że nic. Nic wartego uwagi. Przebiegnięty tydzień a niedziela, że była, nie zauważyłam. Bo już poniedziałek od chwil kilku. Kiedy to minęło, nie wiem. Kilka godzin snu, za oknem straszna pora roku. Jak wstanę,  zapadnę się znowu ale wyjścia nie będzie. Zostawię ciepłe bety, nałożę cztery swetry i w drogę. Stoczę swoją kolejną wojnę. A droga…



Polskość?

Minęło i to święto, Niepodległości. Niektórzy pojechali do Warszawy, wielu pozostało w domach, niektórzy też i poszli na lokalne marsze w swoich miastach. Niektórzy na kanapach. Różnie. Niektórzy też świętowali świętując jakieś inne święto, mając za złe Polakom, że w swoich kościołach i na polskich ulicach oddają hołd poległym za wolność Polski bohaterom.  Zatem, jesteśmy…



Gołąb w kartonowym pudełku

Sytość Europy osiągnęła stan na- albo przesycenia. Zrobiło się za dobrze a ten stan nie uszczęśliwia człowieka. Pierwsza lepsza produkcja stamtąd o tamtąd zionie totalnym kryzysem, posuchą ducha. Ludzie są niezdolni do czegoś więcej niż zapewnianie sobie standardu i ograniczenie pozostałego czasu do zadowalania siebie. I wszystko poddawane jest ostremu filtrowi, przez który nie przeciśnie…



EDK2unnamed

I taki dzień

Drugiego listopada, Zaduszki. A więc temat tabu, śmierć. W jakiś sposób, staje dzisiaj nam przed oczami, jakby chciała przypomnieć o sobie i skierować nasze myśli ku pytaniom, które wykasowaliśmy z codzienności.   Czym  zatem jest śmierć? Czy ona w ogóle istnieje? Rzeczywiście, mówi się o naszych czasach ‚cywilizacja śmierci’. Jakiej śmierci? Śmierci nie ma. Czasem tylko…



empty_tomb23456

I takie Święto

Tego dnia świątecznego, wyłoniwszy się nie tak wczesnym rankiem z betów, zapadam w zadumę. Nad ludzkim życiem, nad snami i nad budzeniem. Nad wchodzeniem w odsłonę kolejnego dnia i nad sensem wszystkiego, co dzieje się po drodze. Gdzie jest klucz do szczęścia, gdzie jest ukojenie, uzdrowienie i zrozumienie? Robić to, co słuszne. Tak, by nie…