Archiwum miesięczne:Lipiec, 2017

O rany

Po prostu, lenię się. A kto nie? Wakacje są. Korzystam. Nie chce mi się pisac. Nie chce mi się czytać. O, a tu pielgrzymka za chwilę. I inne rzeczy miłe. Co wybrać? Co odstawić? Ja kocham pielgrzymować ale nie wiem, czy tego roku, dam radę. Więc, nie pytajcie mnie. Nie wiem. Morze kusi ponownie. Może…



Dwie. Dwóch.

Jedna, ta, dla której się umiera. Druga, ta, dla której się zabija. Dwa dynamizmy ludzkiego serca. Jeden każe człowiekowi pokonywać strach i człowiek go pokonuje, by znaleźć prawdę, bo ufa prawdzie. Drugi wygnieżdża się w sercu jak trucizna wydając światu owoce trucizny, bo prawdę sponiewierano a  kłamstwo uczyniono panem. Dwa obrazy o miłości. Oczywiście, warto…



antoni

Że

Że mieszkam na parterze. Że przychodzą okoliczni i siadają na parapecie. Od zewnętrznej strony. Że proszę ‚proszę, mieszkam tuż, za oknem’.  Wszystko – chcę nie chcę – słyszę. I to nie jest ni ciekawe ni śmieszne.  Marzę. Ogród. W nim dom. Drzewa pocięte alejkami. Zacisze. Ludzi nie słyszę. Słyszę szum drzew na wietrze i świergot…



Niewiele

Dokładnie tyle mogę, dorywając na chwilę Błażejowego kompa. Niewiele. Za to dzieje się. Dzieje. No, primo, wakacje są. Secundo, znowu polegliśmy w remoncie. Ale, co dziwi mnie i raduje, znaleźli się ludzie, którzy ogarniają kuwetę. Głównie Ambro, jasne. Czekając od matury na wyniki i rekrutację wyklepał nam nowa łazieneczkę a teraz wlazł na duży pokój….



Jednak nie, jednak tak

Nie o drugim filmie dzisiaj, bo, póki pamiętam, zapomniałam, o czym był. Jak zapomnę, że nie pamiętam, napiszę. Bieszczady. Aby tu się dostać, trzeba się napocić. Ikuś za kółkiem, ja obok. I tak, cała noc. Ikuś świeży kierowiec jest, to wolałam z nią się gibnąć niż skisnąć z nerwów, czy dojedzie. Jej też po drodze…



I znowu nie słonecznie

Lato takie, e…, nieletnie. Zimno, jak nie w  lipcu. Co tu robić jak nie wygrzewać kości na słońcu.  Jak to, co. Oglądać filmy. Więc, wieczorem, włączam kompa i szukam po tymże netflixie. Ostatnio dwa filmy obejrzałam, które mogę polecić. Fakt, znalezć nie-badziewie łatwo bardzo nie jest. Pracują jako kontrolerzy lotów na lotnisku w NY. Praca…



EDK4unnamed

Pochmurno

Pochmurno na niebie a powietrze nieprzejrzyste dzisiaj. Dzisiaj Mszę na 8.30 odprawiał O. Janusz. Zawsze w atmosferze wyciszenia, zwolnienia tempa. Dojrzewała we mnie pewna myśl, która, niejako, utwierdziła swój status dzisiaj.  Oto mamy różne łaski od Boga, jeśli chcemy przyjmować. Ba. Warunkiem przyjęcia łaski jest nasza własna, trudna do realizowania w codziennym życiu a łatwa…