Archiwum miesięczne:Luty, 2017

Żebyś

Czy chcę być tchórzem, pozorantem, kłamcą, hipokrytą i  dzień po dniu, pławić się swoim kłamstwem, oblepiać nim świat i pozwalać czasowi przeciekać przez sito życia, bez istotnych wniosków i decyzji – skryty za fasadą ‚swojej sytuacji’, która dla każdego oznacza usprawiedliwianie czegoś innego. Wczoraj było wszystko jasne. Jesli masz nadmiar,  czegokolwiek , jakiejkolwiek natury,  którego…



kielichDSC_0027

Zmęczona sobota

Dnia nie zmarnowałam. Z rana, powiedzmy, poszłam szkolić umiejętności. Dwie godziny na mieście i ze  stówki zeszłam. No, ale po to  ona była, żeby się sobotnim porankiem, powiedzmy, zmyła. Potem ja byłam mądrzejsza i przez kolejne dwie godziny wbijałam maturzyście do głowy zawiłości logarytmicznych zależności. Miasto ma swoją rozległość, więc musiałam do domu pokonać odległość….



Po prostu

Po prostu, nie wiem, jak uznać teksty czytań liturgicznych za nieistotne i nie warte czasem komentarza na blogu takim jak ten. Bo co jak co, ale to, co Bóg zapodaje przez konkretny fragment Biblii  na konkretny dzień, niech ma tu swoją chwilę właśnie dlatego, że tak często i tak porażająco Boga obrażamy.  To, że można…



w drodzeindeks

W drodze

Można sie dzisiaj dopatrzeć dysproporcji wynikajacej z różnicy pomiędzy uwagą poświęconą czynieniu dobra a uwagą poświęconą nie czynieniu zła a własciwie odrzucaniu możliwości czynienia go (Mk 9,41-50).   To chyba nie jest tekst dla każdego. Bo, jeśli, załóżmy, w czynieniu zła mam upodobanie, to ten tekst mnie wkurzy albo rozśmieszy. A jest ostry i skupia…



19a10c6e2b

Świeżynki

Mam problem z miłością brata mniejszego.  Niestety, pozwoliłam byłam, jaki rok temu może albo i z pół jeszcze, Pierworodnemu swojemu, przygarnąć kocię. Wiecie, baranka maleńkiego, puszystego, czasami nawet przypominającego dziczem oczu mojego Dżamala, zdechniętego – bo, sory, zwierzęta zdychają – jakie trzy lata temu albo i dłużej. Tamten to był kot – na obrazku  powyżej…



Niemy

Duch niemy to straszna sprawa.  Ma, jeśli wedrze się do człowieka, moc poniewierania  i targania nim, jak wiatr liściem.  I dosłownie, fizycznie, i duchowo: ‚Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje’ (Mk 9).  Zatem, takowy wchodzi w…



drzewounnamed

Będąc

Bo będąc, samym faktem bycia, generujemy światu problem. Taki zresztą sam, jak świat nam. I nie da się uniknąć spięć na złączach, bo samo życie to sieć powiązań pomiędzy istotami jednego gatunku a tysiącem unikatowych rozwiązań. Tak. Fakt, że żyję, jest nie do niezauważenia. Czy stety czy niestety. I nie przepraszam, że nie przepraszam, że,…



Ślęża rajd 2

Nie czytaj

O, widzę, że z przekory jednak wchodzisz dalej. Spodziewasz się jakiejś ukartowanej prowokacji? Nie. Nic się specjalnego nie zadzieje. Napiszę o pewnych cieniach, które wyzierając z kątów  straszą pierwszego lepszego niewtajemniczonego grozą popadnięcia w pewne, trudne do rozciaśnienia,  szpony. Opowieść o potopie to rzeczywiście przekaz nie tylko biblijny. Wszystkie zakamarki ziemi pamietają przeróżne wersje  niesamowitej…



KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

O, świecie szeroki

Póki co, patrzę zazdrosnym okiem na fejsie,  bo gdzie, jak znajomi wyjeżdżają na ferie. Owszem, wnerwia mnie, że ja nie. Że siedzę udupiona na czterech literach w domu i nie pojadę ani do Aten ano do Budapesztu ani nawet w polskie Bieszczady. Kasa, jaką sypnęło hojne państwo budżetówce jako błoogosławioną ‚trzynastkę’  na chwilę obecną istnieje…



siećth

Co w sieci to w sercu?

Mój stary mały lapuś świruje. Muszę za każdym włączeniem przestawiać mu datę, bo coś mu przeskakuje i nie chce na przeskoczonej działać. Twierdzi, że się nie da i ma rację, bo, jak dla niego jest 2020 to co on tam może skminiać. Odmawia współpracy i tyle. Jak kto zna niedrogiego dobrego informatyka, dajta znać, niechby…