Archiwum miesięczne:Listopad, 2016

Them and meFB_IMG_14621226191368506

Oni i ja.

Wczesne, niedzielne popołudnie. Leniwie siedzimy przy stole. Kawka. Kanapka. Ciepło bije od pieca. Powoli zbieramy się do robienia obiadu. Niektórzy o tej godzinie już jedzą a nawet są po. U nas późno. Każdy chce powylegiwać się w betach do woli. Nie spieszyć się. Nie musieć obijać się o zakręty, by zdążyć. Niedziela to błogosławieństwo. Happy…



Grudy ułudy

Szukając dzisiejszego ranka, inspiracji, by dzień swój nie uczynić próżnym i bezcelowym. Jezus powiedział do swoich uczniów: «Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i…



Poza

Jest taki czas, kiedy słowo traci moc i  nie może być decydującą kroplą, przelewającą przysłowiową czarę. Stan równowagi czy dotychczasowe status quo  raczej, nie jest dalej możliwe. Wtedy trzeba być dalej sobą. Może bez twarzy, bez motywacji, bez jakiegokolwiek wsparcia, ale, pomimo ohydy życia, robić dalej swoje. Wstawać rano do pracy i chwalić Boga za…



O proszę

O proszę, nowy wpis. Niesamowite. To, jak życie, w ostatnim czasie, wypruło ze mnie… życie… W końcu więc zbuntowałam się. Ateiści, ci to maja lekką doczesność. Żadnej trwogi o sąd ostateczny. Ale, odrzucić wiarę w Boga i uznać, że świat jest efektem przypadkowego ułożenia się w precyzyjny ciąg uzależnień wszelkiej materii, najpierw nieożywionej, potem i…



Żadne

Idąc przez ciemną dolinę, pochylam głowę, by patrzeć prosto pod nogi. Wolę zachować ostrożność. Muszę wiedzieć, czy, stawiając kolejny krok, nie natknę się na kolejna pułapkę, ignorowaną zbyt często snem o szczęściu. Nauczyłam się stąpać ostrożnie a szczęście poszło do lamusa. Ziemia zasłana jest niezliczoną liczbą ruchliwych cieni, które tańczą swój osobisty taniec swoich osobistych…



Dokąd to

Rozhisteryzowanie, które rwie nasze życie na strzępy bierze się ze złego, lub braku, wychowania. Doświadczam świadomości tego rozhisteryzowania na lekcjach jazdy. Coś niesamowitego, jaki ze mnie przysłowiowy ‘alutek’ – takie chamidełko, któremu się zdaje, że ma w sobie jakieś pokłady dobra – ok, może i ma –  ale g. z tego wynika. Alutek, a więc…



Równanieunnamed

Kryje się

Zawsze, zawsze, absolutnie zawsze, odcięcie  źródła energii, powoduje unieruchomienie urządzenia. Odcięcie zasilania oznacza bezruch, osiągany prędzej lub wolniej lub natychmiast, w zależności od stopnia zaangażowania w układ siły bezwładności. Zatem, można, od biedy, jeszcze jakiś czas się bezwładnie turlać ale nie podłączenie do zasilania nie sprawi cudu. Naukowcy wykazali niemożność zaprojektowania perpetuum mobile, jakiegokolwiek, zdaje…



ZUimg1434913525918

Że jest

Kiedy i gdzie mało słońca wtedy i tam depresja po kątach   To, co nie pozwala uporczywością złamać ducha Uporczywość źródła Apetyt na soczyste oferty lepszej pory Długie dnie i długie wieczory To znika   Podejdź Złóż głowę na moim ramieniu Poleż Ratunek w cichym milczeniu Może   Prawda Wszystko przemija Świat ty i ja…



Historia bez prądu

Dałam się, po przyjacielsku, wciągnąć. Plakaty zawisły nad całą Polską. Przejeżdżając tramwajem przez miasto, wpatruję się w twarz dziewczyny. Jest wszędzie i jest intrygująca  więc nawet rozważam zakup książki. Zaciekawia. Gdzieś na necie czytam jakąś recenzję. Oho. Będzie się działo. Będzie pikantnie i, co ważniejsze, z niesamowicie splątaną, mrożącą krew w żyłach, intrygą. No, może….



Po co?

Nie wiem, jak co komu, ale dla mnie osobiście, takie siedzenie przed kompem w sali worda… brr. Albo przed odebraniem wyników w szpitalu, na długim, pustym korytarzu. Ile sytuacji nosi znamiona skrajnych, o których nie wierzymy sami, żeśmy je przeżyli. W końcu pada pytanie, po co? Mniejsza z tym. Zastanawia mnie ta codzienna walka. Dzisiaj…