Stawka całkiem wysoka

0 Flares 0 Flares ×

ŚDM w trakcie. W poniedziałek pożegnaliśmy gości z Francji, dwóch chłopców z Nancy,o focia poniżej,

NaPlac Stanisławancy_Porte_Here_BW_2015-07-18_13-45-28

Thibaut i Amourego. Pobyt całej grupy był czasem wytężonego wysiłku parafii. Wysiłku, który warto było podjąć, bo owocem zaangażowania dla Chrystusa jest zawsze błogosławieństwo. A czasy niespokojne…

Przyjechali w  zeszłą środę, opóźnieni o dobre trzy godziny, co dla  nas było  darem Nieba, bo zdążyliśmy ogarnąć dom po remoncie. Szczerze, nie mam nawet pojęcia, jak to wszystko się udało, tak, że gdy już wróciłam  z nimi, opuszczając dom w stanie rozwalonej hałdy wszystkiego na wszystkim, chata była całkiem przystosowana do mieszkania. Potem, czasem, znajdowaliśmy przeróżne rzeczy upakowane w przeróżne miejsca i tak to znajdowanie trwa. Pod koniec pobytu Francuzów znalazłam cukiernicę.

Ich pobyt był czasem, po którym pozostały naprawdę cudowne wspomnienia. Chłopaki byli kulturalni, nie stawiali żadnych wymagań, nie grymasili. Z Maurym porozumiewaliśmy się po angielsku a z Thibaut raczej za pomocą gestów, translatora i Amoury’ego, rzecz jasna. Zdarzały się  nasiadówy na pół nocy (wcale nie do północy),  do których dołączał głównie Amoury. Podobno nie zabrakło niczego, co w Polsce dobrze służy spędzaniu razem czasu…

Od poniedziałku ŚDM trwają w Krakowie. Marysia, Błażej, Ambroży i ich ekipa również pojechali. Podobno mają dobry sektor, razem z tancerzami, czyli całkiem blisko Papieża. Niech se pląsają na chwałę Pana. Mówią, że spotkali Thibaut, przybili piątki. Miał na głowie biało- czerwoną czapkę, którą dostał od nas w pakiecie pożegnalnym. On tak nic nie mówił, ale chyba i jemu nie zabrakło dobrych przeżyć.

Zatem festa w Polsce. Młodzi świętują, pląsają, śpiewają, modlą się. To jest czas naprawdę szczególny. Na świecie natomiast dzieje się źle. Co rusz słychać o aktach barbarzyństwa w różnych miejscach Europy. Wczoraj zamordowano księdza we Francji w Rouen, który odprawiał Mszę św. Podobno tamtejszy biskup wyjechał z Krakowa w związku z  tą tragedią. Zamordowany ksiądz był konkretnie zaangażowany w dialog z islamem. Pewne rzeczy są niemożliwe. Dialog chrześcijan z islamem, przynajmniej z tą opcją, która sieje terroryzm, jest niemożliwa. My jesteśmy dla nich jak robactwo, które należy tępić. Niektórzy poświecą własne życie, by zabić ‘chociaż’ kilku. To tak jakby więzień z Oświęcimia próbował dialogu z hitlerowcem, który za chwilę wypali do niego serię, bo nie stał prosto na apelu. Są ideologie ludobójcze z natury rzeczy i służą do zabijania tych, których traktują jako podludzi. Ich wyznawców wytrzebiono z uczuć i wrażliwości. Stali się automatami nastawionymi na jeden cel: zabić goja bo to śmieć.

Zastanawiałam się nad polityką państw Europy, akceptującą instalowanie się  islamu. Usłyszałam ciekawą teorię, która mnie poraziła. Ten faszyzm, który po drugiej wojnie potępiono ograniczając Niemcom możliwości zbrojenia się, wydaje się, że znalazł sposób na reinkarnację. No bo, jeśli, nawet kosztem jakiejś grupy społecznej (co za problem) dojdzie do takiego wzburzenia mas w związku z nasilającą się agresją islamu,  że konieczne będzie użycie wojska, nikt nie piśnie, że nie wolno. Dla samoobrony okaże się to konieczne. A potem nie będzie możliwy odwrót. Nastąpi ostry zamordyzm wzmocniony wszelkimi siłami typu wojsko, policja czy co tam jeszcze. Stąd to przyzwolenie na akty barbarzyństwa dzisiaj, by wzburzyć lud i dać pretekst do sięgnięcia po armię. Słabe narody nie będą miały siły, by stawić opór. Niemcy zdobędą dominację – cel, który nigdy nie zszedł im z oczu.  To straszne ale trzyma się kupy.

Na tle takich realiów młodzież przeżywa w Polsce swój czas dla Boga. Wspierajmy ich w tym modlitewnym wysiłku. Stawka wydaje się wysoka. Dla niektórych piekło dzieje się. Już.

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×