O la rekrutuj sia

0 Flares 0 Flares ×

Remont w toku. Pył gładziowy w nosie. I w sumie, wszędzie. A tu wakacje za oknem, pogoda nie pod psem. Pojechałoby się w świat, pobalować, pod lasem. A tu, masz ci babo placek. Rekrutacja w toku, przy moim uważnym oku. Bo gdyby nie moje uważne oko, rekrutacja poszłaby bokiem… W siną dal. O radości, o miłości, o świecie szeroki. I Boże na Niebie, dziękuję Ci za moje dwa oki.

Można dalej grać i jechać w szeroki nawet świat, Syn. Teraz, tak.

Błażindeks

A tutaj ja i reszta z nas, zostajemy z remontem w toku. Z pyłem gładziowym w nosie i wszędzie. I z nadzieją, że jakoś to będzie.

iremontndeks

Zostawiłam Chór ŚDM. Nie pośpiewam z młodymi. Nie ma jak słuchać pieśni, uczyć się melodii i słów po francusku i włosku. Tego, niestety, niespełnienia, żałuję. Bo dobrze mi się śpiewało, póki czas był chodzić i śpiewać.

Zostaję z trójką dzieciaków z Francji, co to ugościć trzeba w parafii. No i dobrze. Mercifesty i inne fajerwerki mnie ominą, ale nie można być wszędzie i zawsze bo się dojdzie donikąd. A tu jeszcze, wierzcie, n ie wierzcie, mam NIESKOŃCZONĄ papirologię do skończenia. Brzmi jak błąd logiczny ale to prawda. I jazdy do wyjeżdżenia. O, ła. Dużo i bez mercifestów  i przeróżnych innych gestów.

I wiem. Koniec rozdrabniania się. Na drobne i na wygodne. Niby dobre a może złe.

Jasne cele i całkiem  ich niewiele.

A ta bam bam  bam za oknem niech zamilknie, kurza twarz disco polo. Ileż można dopitalać w ten sam ton dopitolo.

To zjem se chińszczyznę widelcem. No,  bo ja psze państwa,  profan jestem.

Ja i chińszczyznaindeks

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×