Archiwum miesięczne:Maj, 2016

Zapachy

Zapach. Zapach ziemi, błota, zwiędłej trawy. Zapach mchu i paproci. Zapach zapominania. Bez niego nie staniesz się sobą, jeśli trzeba zapomnieć miłość. I zapach miłości. Bo może być w zapachu wszelka słodycz lecz bez serca zapachu zapach jest bez serca. A na to trzeba wiele przecierpieć kochając, lub po prostu, być bratem Zdrówko. Trzeba karmić…



boze-cialo-3

Wystarczy

Wystarczy Świata  Kwiatów  Życia  Czasu Wina i chleba Jest dosyć wszystkiego Słów, które ważą i ciszy   Przechadza się ulicami. Zagląda do ciemnych okien. Swoi, którzy zapomnieli. Obcy, którzy nie widzieli. Nie dziwi się, nie gorszy, nie stroi min i nie pcha się. Jeszcze wiele poczeka, jeszcze wiele pokaże. Ma czas. Zamknięty w białym krążku…



Once there was a fire

Once  there was  a fire. A big one. Up to the sky from the bottom of the mountain. The people were looking at what they didn’t believe to exist. Now that the fire seemed to strenghten its powers, they found it necessary to address Moses.  ‘Look’ – they told him – ‘you are the one…



dinuscollecta-88576-dinozaur-stegozaur

Smęcenie dinozaura

Po mieście przeszłam się. Było ciekawie. W oczy rzuciły mi się cielska. Najpierw zdumiałam się widokiem dupska i cellulitu wpakowanego w pastelowego koloru legginsy. Nie mogłam, stary zboczeniec, oderwać wzroku. Jakim cudem,  przyzwoleniem jakiej  wrażliwości czy estetyki, kobieta jest w stanie wcisnąć swoje obfite dupsko w zdecydowanie za ciasne szmaty i TAK wyjść na miasto?…



SIĘ

Co rusz Bóg objawia  SIĘ. Niedawno była Wielklanoc.  Można było, po raz kolejny przeżyć, czy tylko odtworzyć w pamięci, przebieg zdarzeń sprzed 2000 lat. Bóg, przez ludzi Kościoła, liturgię i tradycję, powraca do tamtych wydarzeń i stawia je nam przed oczami. Idąc w Drodze Krzyżowej, patrzymy na kolejne obrazy, przedstawiające tę wpisaną na trwałe w…



PanCAM00685

Gotowe

Pan wieczernik przygotował Natrudził się moc Zaraz pójdzie krwawą drogą I w konania noc Patrzę w Jego twarz spuchniętą Ciernie wbite w mózgu mięso Tu upada tam powstaje By się potknąć znów o kamień W skosie wzgórza Jego droga Moja nadal całkiem obok Kto tak potraktował Boga Każdy patrzy poza sobą Pan wieczernik przygotował Wykonało…



IdącCAM00682

Starzec, kamień i ja

Siedzi  starzec przy swojej chacie i patrzy  na kamień. Trzyma go w swoich chudych, przeźroczystych palcach i przygląda się jemu. Dobra, siedź se, dziadku, jak nie masz nic do roboty. No, ale ile można się gapić na kamień??? Godzinę? Ok, dwie? Dzień? Tydzień??? Nie dacie wiary, ten pomylony starzec tak siedzi już dwa lata. Życie…



VENI CREATOR SPIRITUS

  Tydzień minął koszmarnie. Znalazłam siebie w ponurej przestrzeni zniechęcenia zamienianego rytmicznie na furie buntu. Co się człowiek narzucał mięchem, to poszło w kosmos i jest. Miałam nie pisać, ‘no’ ale, no ale. Mówię Mu, ok, rób co chcesz, ja się na wysokie loty nie piszę. Schodzę. Zeszłam ostro na ziemię i tak szło mi…



niebo-promienie-chmury-slonca-5

Tylko wszystko

Dwa rysunki. Tylko dwa rysunki. Ten bełkocik to stąd, że znowu matma wygrała. Jest późno, chce się spać a tu jeszcze rysunki i inne sprawunki. Są kobiety kasujące należne im hołdy bez żenady i zahamowań. Po prostu. Biorą, co im się słusznie należy. I są poinnaczone. Nie biorą niczego, należnego i nienależnego. Nie da się…



Paryz13219650_112901455791003_418688105_n

The taking?

Śmigło się, śmigło. Czasu minęło. Zaniedbałam bloga ale warto było. Czas płynął a ja jechałam autem powożonym przez poważnego gościa. Gościem okazał się brat mój osobisty, którego gościem w aucie byłam. Jechali my na imprezę kulturalną do Oberhausen, wymarzony koncert ELO. ELO dla Eli i bandy. W końcu, po latach stu pięćdziesięciu, należy się, jak…