Archiwum miesięczne:Kwiecień, 2016

przelecz-tapadla-i-sleza

Lekko w podskokach

To jest tak. Łukasz gra. Ambro pije. Herbatkę, spokojnie. Irka pisze swoją inżynierkę i świruje przy kompie. Ja, co za radość, w poziomie. Dziewczyny oglądają dramę. ‘Do Elizy’ na myślenie dobre jest. Też mnie koi, choć leci od zawsze.  Od zawsze, odkąd Irka inżynierkę pisze. To chyba jednak nie przeje się, nie. Poza tym, to…



podloga-35

Czyste posadzki

Ponura strono muru Za którym  kryje się zamek Weszłam niebacznie bramą Na komnaty się wdarłam   Jednak jestem tu obca Mury na zewnątrz znów kuszą Biesy cienieją po kątach Jaszczury niebawem wrócą   Wprawdzie wyniosłam sterty Pomyłam posadzek marmur W supeł związałam serce Dobiłam z sumieniem targu   Nie to nie tak nie teraz Bramę…



I zamierzam

Mam pokusę. Jak to w życiu, tej słodyczy akurat nie brakuje. Ostatnio dopada mnie pokusa zmęczenia. Inna zmora niż zawsze. Odpuszczenia wszystkiego, co wydawało się ważne. Bycia tu, tam, zrobienia tego, tamtego. Pokusa, która mnie dopadła, wycofała mnie z kilku kwestii. Przysiadłam. Nie lecę ciągle. Siadam przy stole, gapię się w ścianę. Przez okno. Czas…



empty_tomb23456

I tyle, zgnile

Szczęśliwa posiadaczka. To ja, ja , ja , ja. Posiadam. Nie. Nie powiem, co posiadam. O. Zamilkło mi się. Bo, pisać, psze Państwa, trzeba mieć o czym.  No, po co mi dałeś , synek, wina. Teraz jestem na luzie i jest dobrze. No. Niedziela przecież. Wszystko było. Kościół. Obiad. Nawet, kurza melodia, rolki były z…



orange3

Swąd stąd

Takie pikne niby co, oczęta w ciup w niebo niby. Łuu, jaka łuna świętości idzie łode mnie, nie czują chamidła pospolite. Jestę łoczywiscie łod wszystkiego łusprawiedliwiona. Wszystko jak Pan Bóg przykazał tylko mi na łodcisk nadepnij z tą porytą bujdą ło grobach pobielanych. Moje walory absolutnie pierszego sorta. Moja łaskawość łopuszcza swój całun na tych,…



Nie żyjesz

Jutro jest poniedziałek. Jestem przerażona. Po tygodniowym zwolnieniu nie da się tak, ot, wrócić do pracy. Przecież nie skończyłam czytać wszystkich zaplanowanych książek i napisać swojej. Tyle miało się stać. Sprawdziany, ta pierońska sterta miała zniknąć. No i co? Jajco. Jak straszyła, tak straszy. Ambro kupił filharmonię. Dobra, żart. Tam  ma być s zamiast l….



Co tu śmierdzi?

Polityka. Teren gównonośny, śmierdzący. Od interesowania się polityką odstręczyła mnie kolejna wygrana PO, te 5 już prawie lat temu. Pomyślałam wtedy: koniec. Polska zacznie się ostro rozpadać. Wyprzedadzą za bezcen, co jeszcze można, puszczą Polaków z torbami a ostatni zgasi światło. Prawie tak się stało. Jednak, jak wiemy, naród jakoś się ogarnął i po raz…



Chrzestt6

Korzenie

Rocznica jak ta wymaga uwagi. Jestem szczęśliwym nieużytkownikiem telewizora, wiec nie wiem, co się działo w kraju. Internet też się obył dzisiaj, czy tam wczoraj, beze mnie. Nic mi nie przepadło. Żyję. Mam się dobrze. Jako, że rocznica ważna, zwlekłam cielsko na 18. na Mszę. Trochę nie za dużo luda przyszło. W robocie albo w…



22782

Stać się nie musi nic. Jak zawsze.

POPRAWNOŚĆ, SAMA W SOBIE, TO ŚMIEĆ. TAKOŻ SAMO CHAMSTWO. A TYTUŁ JEST NIEODPOWIEDNI. Jeśli obejrzysz ten obraz, może nie stać się nic. Tak, jak w zasadzie, dotąd. Możesz się kilka razy popłakać, pomyśleć, jak to super jest, gdy człowiek jest w stanie podjąć radykalną decyzję co do swojego życia. Jakie to uruchamia nadzieje i  j…



Ni mo

Nic. Umieram. Jasne. Słowa. Nadużyłam. Ha ha. Nie tylko słów. Jaka jestem zryta bania. Spać. A, owszem, rolki spełniają swoją rolę. Są zarąbiste. Takoż moje giry, gdy wiedzą, kiedy się ugiąć i dalej, w długą. Nie tak na sztywno. Jedzie się. Jazda. Jedzie się. Jazda. Kolejna z trzydziestu. Spoko. Prawie rozwaliłam skrzynkę biegów. No, ale….