Archiwum miesięczne:Marzec, 2016

Się migło

Nie wiem, jak to się wszystko stało, co się  dzisiaj stało. Praca pracą. Galop. Powrót z koleżanką. Potem tramwaj, wszystko szybko, przez miasto w korku.  Pięć minut w domu. Szukam dyktafonu. O. Nie ma, jasne. Jak zawsze, gdy czasu nie ma. It doesn’t rain. It pours. O, jest. Wrzucam do torebki. Lecę. Rozmawiam z A….



jemiołaCAM00609

Jemioła

Jeśli zadrzesz nieco głowę do góry, idąc nieśpiesznie na spacer, zobaczysz tę pół- czy pasożytniczą roślinę porastającą, przeważnie obficie, niemały odsetek drzew. Tak sobie niby upiększa sobą te drzewa, na których pasożytuje, odbierając im swoimi niewidzialnymi mackami,  soki i sole mineralne – te składniki odżywcze, bez którego drzewo prędzej czy później uschnie W roślinie tej…



Puste ręce zasiane pole

Nie wiem, jak to się wszystko łączy. Wiem, że owszem. W jakiś sposób tak i kiedyś zrozumiem, jak. Obie ostatnie książki ks. Jana Kaczkowskiego kupił Przemo i pożyczył mi do przeczytania. Obie zrobiły na mnie wrażenie. Jeśli napiszę ‘ogromne’ nie zabrzmi to jak należy. Te książki zamieszkały we mnie. Zostałam ‘zainfekowana’ ostrą postawą Księdza wobec…



Jezus w grobieCAM00603

Był

Aurę Niebo dało dzisiaj wymarzoną na czas wolny, gdy zbierać się  o świcie większość z nas nie musi. Idzie nawet ogarnąć godzinę w plecy. Słońce, ludzie, widzę za oknem. Jeśli nie wyjdziesz dzisiaj na zewnątrz, zgrzeszysz, mówię Ci. Idź do lasu, jak masz blisko. Ja nie mam i żałuję. Po śniadaniu, a jakże, świątecznym, zbieram…



empty_tomb23456

Kiedy, gdzie i jak

Wczorajsza wielkopiątkowa uroczystość, oraz czwartkowa Eucharystia,  minęły. Czas, zwany Wielkim Postem, powoli kończy się. Nie udało mi się  w piątek zdążyć. Weszłam do kościoła mocno spóźniona. Miejsc nie było, przynajmniej w ławkach. Stanęłam koło pustego konfesjonału, próbując złapać coś z atmosfery, jaka mogła towarzyszyć wydarzeniom sprzed dwóch tysięcy lat. Kazania nie pamiętam. Po całym dniu…



empty_tomb23456

Pomiędzy

I oto Triduum. Trzy dni, podczas których   d z i e j e   się.  Zapytacie, co. Jasne, wielkie sprzątanie i zakupowanie. Wielkie mycie okien i wielkie gotowanie. Odkurzanie szaf, kufrów, szufladzisk i na co dzień niedostępnych półek. Będzie czysto, świeżo. Syto. Na stole wszystko, co trzeba, łącznie z koszyczkiem poświęconych potraw. Fajnie. Jak do tego…



6338585_dusza-pegaza-w-rumaku-zanika

Ciało?

Ciało. Więzienie duszy. Mury obronne komnaty, w której kryje się płomień inny niż wszystkie. Unikatowa baszta, jedyna dla jedynej, uwięzionej na szczycie królewny. Bez niego się nie da żyć  a z nim  życie takie ciężkie.  Droga przez mękę ludzkiego życia, ubranego na określony czas w unikatową szatę ciała. Niezależnie, jak i czy o nie dbamy,…



GERMANY-WEATHER

Odkuj się

Dziwne miejsce. Ludzkie serce. Zakuta pała własnego umysłu.   Kiedykolwiek wyciągam oskarżający paluch w kierunku drugiego człowieka, płonę swoją winą. Zawsze, patrząc z pozycji sędziego na drugiego, jestem uzurpatorem. Nikt nie dopuścił mnie nigdy do przestrzeni sumienia drugiego człowieka.  Nie mam do niej wglądu a to, czym dysponuję, to mniej lub bardziej trafiona, czy też nietrafiona,…



cierńCAM00379

Tydzień zwany Wielkim.

Został, na dobrą sprawę, jeden tydzień postu. Tym razem, będzie to Wielki Tydzień. Niedziela, która za chwilę zawita, to Niedziela Palmowa. Jezus wjeżdża triumfalnie  do Jerozolimy. Ludzie ścielą przed Nim dywany z gałęzi, by oddać Mu pokłon by zapewnić Go o swoim do Niego szacunku i oddaniu. On ten gest przyjmuje. Wjeżdża do miasta, jak…



Ślężźa12834995_1009229572476588_1797465450_n

Owszem, ekstremalnie.

Są słowa, których ciężar odkrywamy na własnej skórze, poniekąd. Gdy rozważałam z synami, jaką trasę wybrać na EDK, chłopaki optowali za najtrudniejszą, niebieską, liczącą ponad 70 km. Pomyślałam, nie wiedzą, co mówią. Ostatecznie, wybór padł na brązową, 58 km z wejściem na Ślężę. No i poszli my. Nie wiem, kiedy padła decyzja, że w ogóle,…