Archiwum miesięczne:Grudzień, 2015

w łodziCAM00441

Połów

Ludzie trudzą się. Mija cała, długa, płodna wysiłkiem a próżna połowem noc. Puste sieci, zmęczone ramiona. Oszaleć. Z czym wrócić do domu. Nic, tylko opuścić w zniechęceniu i zmęczeniu ręce i może dać sobie w końcu spokój z tym ponadludzkim czasami wysiłkiem, by sprostać wymogom życia. Który to raz jest właśnie tak – bez widocznych…



aha

Lewele

Rodzina. Gniazdo, w którym stajemy na nogi. Jeśli tak się dzieje, jest dobrze. Tak,  jak powinno być. Stanąwszy  o własnych siłach, wspierani i pilnowani z coraz większej odległości, stawiamy pierwszy krok. Szczęście niepojęte w oczach zachwyconych rodziców. Fenomen zyskiwania kolejnej sprawności. Można dzisiaj powiedzieć – kolejnego lewelu.      Zwiększanie dystansu, tak jak i dalsza…



I po co?

Adwent minął. Święta minęły. Sobota mija. Niedziela minie, po niej noc, ostatnie dnie roku, Sylwester, Nowy Rok i ileś tam czasu jeszcze. Wszystko mija. Więc co jest ważne? Czy to, że czas to suma chwil? Jakie znaczenie ma to, co zrobię tu i teraz? W ogólnym rozrachunku, rzecz jasna. Ciągle na coś czekam. W Adwencie…



Nieprzekazywalne

Nieprzekazywalne werbalnie jest doświadczenie czegokolwiek. Można podzielić się swoim przeżyciem czy odkryciem czegoś dotąd ukrytego ale to, co drugi człowiek zyska jest nieskończenie niewspółmierne z tym, co sądzimy, że zyska. Dlatego, robiąc swoje, nie martwmy się o skutki naszego działania w innych. Nic, oczywiście,  nie zwalnia nas z podejmowania wyzwań, czy, przede wszystkim,  wypełniania swoich…



lampionCAM00422

Tuż tuż

Ciemno.  Przygaszone, na tyle, by  ukryć tyle, co trzeba i skupić wzrok na tym, CO trzeba, światło lampionów zatacza niewielkie kręgi wokół  ludzi. T e n   czas przyciąga wielu  w   t o   miejsce. Skupieni, otuleni ciemnością, patrzą ku  światłu  odsłaniającemu ołtarz. Ukryć siebie. Wbrew temu, co zawiera krzykliwy przekaz świata o samorealizacji, cokolwiek da się…



Nad śnieg

Mordercą Odstępcą Niewiernym Wbrew temu co mówię tym jestem   Z tym żyć   To nic mówi Bóg chodź jakoś pozbieram te zgliszcza i pójdziesz gdzie poślę Czysta



Przestań w końcu świrować

Zatem, wyczerpana sobą, oddaję pole. Nigdy nie będę wystarczająco ‘w porządku’, by móc powiedzieć: teraz działaj, teraz jestem gotowa, ogarnęłam wszystko i w końcu jestem g o d n a, byś się nade mną, w swojej hojności pochylił i sypnął czym tam masz, dla mnie… Moje podźwignięcie nie leży w moich możliwościach i kompetencjach. Nie…



Ukryta bardzo prośba



Lgną ku Słońcu

Błogosławieni i szczęściarze

Potrzebujemy pamięci dobrych wydarzeń, by wzrastać. Potrzebujemy ich, jak głodny pożywienia. Bez pożywienia ciało zapada na zdrowiu a duch gdzieś za tym tąpnięciem podąża. Bez dobrych wydarzeń w życiu nasza pamięć wypełnia się tą resztą, nazwijmy ją, deficytem dobra. Zło. Brak dobra. Wychodzi na jedno. Szczęściarze, którzy mieli dobre, pogodne dzieciństwo i podobny okres wchodzenia…



krzakCAM00419

Pomiędzy biczem a ciszą krzyża

Gdy tak bicz trzasnął raptem jak grom z czystego nieba posypały się tłuste monety transakcje poszły z wiatrem O co zabiegasz między straganami dokąd posyłasz niespokojny wzrok Jaką etykietę nabywasz za czas ten dar dany jedyny raz Może zwą cię ‚porządnym człowiekiem’ może mówią ‚temu dobrze się wiedzie’ może miano ‚pobożna persona’ nieodmiennie w tobie…