Nic

Że nic. Nic wartego uwagi. Przebiegnięty tydzień a niedziela, że była, nie zauważyłam. Bo już poniedziałek od chwil kilku. Kiedy to minęło, nie wiem. Kilka godzin snu, za oknem straszna pora roku. Jak wstanę,  zapadnę się znowu ale wyjścia nie będzie. Zostawię ciepłe bety, nałożę cztery swetry i w drogę. Stoczę swoją kolejną wojnę. A droga…



Polskość?

Minęło i to święto, Niepodległości. Niektórzy pojechali do Warszawy, wielu pozostało w domach, niektórzy też i poszli na lokalne marsze w swoich miastach. Niektórzy na kanapach. Różnie. Niektórzy też świętowali świętując jakieś inne święto, mając za złe Polakom, że w swoich kościołach i na polskich ulicach oddają hołd poległym za wolność Polski bohaterom.  Zatem, jesteśmy…



Ulf

Gołąb w kartonowym pudełku

Sytość Europy osiągnęła stan na- albo przesycenia. Zrobiło się za dobrze a ten stan nie uszczęśliwia człowieka. Pierwsza lepsza produkcja stamtąd o tamtąd zionie totalnym kryzysem, posuchą ducha. Ludzie są niezdolni do czegoś więcej niż zapewnianie sobie standardu i ograniczenie pozostałego czasu do zadowalania siebie. I wszystko poddawane jest ostremu filtrowi, przez który nie przeciśnie…



EDK2unnamed

I taki dzień

Drugiego listopada, Zaduszki. A więc temat tabu, śmierć. W jakiś sposób, staje dzisiaj nam przed oczami, jakby chciała przypomnieć o sobie i skierować nasze myśli ku pytaniom, które wykasowaliśmy z codzienności.   Czym  zatem jest śmierć? Czy ona w ogóle istnieje? Rzeczywiście, mówi się o naszych czasach ‚cywilizacja śmierci’. Jakiej śmierci? Śmierci nie ma. Czasem tylko…



empty_tomb23456

I takie Święto

Tego dnia świątecznego, wyłoniwszy się nie tak wczesnym rankiem z betów, zapadam w zadumę. Nad ludzkim życiem, nad snami i nad budzeniem. Nad wchodzeniem w odsłonę kolejnego dnia i nad sensem wszystkiego, co dzieje się po drodze. Gdzie jest klucz do szczęścia, gdzie jest ukojenie, uzdrowienie i zrozumienie? Robić to, co słuszne. Tak, by nie…



Ślęża rajd 6

I

Ci powiem, że wybór masz      z a w s z e. Nie piszę o kimś, kto tu nigdy nie zajrzy. Piszę o Tobie i do Ciebie. To, jak żyjesz, co wybierasz, jaka jest kondycja Twojego ducha i, poniekąd, ciała, to Twój wybór. Wybierasz w każdym ułamku czasu Ci danego i tenże wybór determinuje,…



drzewounnamed

Z szumu z tłumu

Kiedy wszystko zawiodło jak mogło Kiedy sama zawiodłam jak mogłam Gdy miłość po ludzku mnie wykpiła Gdy miłość po ludzku ja wykpiłam Gdy przyjaźń po ludzku mnie zraniła Gdy przyjaźń po ludzku ja zraniłam Wtedy przyszłam i wszystko ucichło Wtedy zamarłam jakby umarłam I wyłączyłam wszystko co mogłam Odrzuciłam wszystko co zdobyłam A duszę rozpostarłam…



Że ogień, nie pokój?

Więc niepokój. O co chodzi, gdy mówisz, że ogień przyszedłeś rzucić na ziemię, nie pokój? Co to ma znaczyć??? Rozłam? Jedni za, drudzy przeciw? No to fajnie.  Nie interesuje Cię słodka gadka o zgodzie wszystkich ze wszystkimi i na wszystko. O, nie. Ciskasz ostre słowa o grobach pobielanych i biczem popędzasz przekupniów ze świątyni. Proszę,…



98_Armenia_057

Po nocy

Że tak ten dzień zszedł. Praca, jazda. Do dom,  potem Msza, potem am, potem wieczór i  posiadóweczka. Trochę się nas zeszło i tak jakoś zeszło.Jak tu się zabrać za te przekoszmarnie zaległe, niesprawdzone stosy. Robię, co mogę a toto nie maleje. Chyba zatem z tym robieniem to jakie złudzenie. Ale weź bierz się za cyferki…



Na czasie

Wylądowałam z grupą chórzystów karmelitańskich w Warszawie. Przywitał nas na miejscu Padre, zadomowiony tutaj od sierpnia, oraz, przybyły z małżonką, Artur Wróbel. I oni, od jutra do niedzieli, będą  prowadzić dla nas warsztaty muzyczne tutaj, w warszawskim Karmelu. W klasztorze piknie, mają w kościele Jezusa Nazaretańskiego. Padre, na koniec dzisiejszej wieczornej Mszy, zaintonował modlitwę ‚Nazareński…