Andrew i Ferenc500851_1.2

Palce do krwi

Andrew Neiman gra od małego. Wzrasta bez matki przy asyście ojca. Mocno męska rodzina nie przepada za chłopakiem poświęcającym czas na walenie w bębny. Co to w ogóle za sposób na życie. Co innego kopać piłkę czy kosić kasę w inny godziwy, męski sposób. Andrew tę gadkę ma gdzieś, tak  jak kuzyni i wujowie jego…



Wieczxoremunnamed

Gna

Był wieczór, końcówka lata. Pogoda za dnia, jak na ten region, doskonała. Trochę słońca, trochę wiatru i nawet trochę deszczu, na wysuszoną zeszłego roku grzybnię. Szło nas troje z miasta, starą, brukowaną drogą, pamiętającą  czasy montażu, rozkwitu a potem schyłku i w końcu zaniku socjalizmu na tej i wokół ziemi. Przejeżdżały niegdyś tędy wojskowe auta,…



sosnyunnamed

Mrugnij

Dzień jak co dzień. Można rzec, nijaki. Wczoraj dopadła mnie podjesienna depresja, przeleżałam cały dzień bez ducha. Dzisiaj trochę ciekawiej. Dziewczyna tuż za naszym oknem skasowała trzy czy cztery, ze swoim, auta, jadąc bez prawa jazdy, jak powiadają naoczni świadkowie, zleciali z całej dzielnicy na okoliczność ostrego huknięcia za naszym i wieloma innymi, oknami. Cała…



Podkrada się…

Co dzisiaj? Trochę zimno, odpowiadając nie na to pytanie. Trochę wakacje się kończą. Trochę myśleć się o tym nie chce. Trochę jesiennie już zawiewa. Trochę do Sulechowa jeszcze chyba pojedziemy. Wszystko trochę. Trochę dopada mnie przygnębienie. Tak. Wszystko, co miałam przeżyć, przeżyłam. Nawet więcej, niż zamarzyłam. Remont. To była korba. Siedzieli my na ścianach, ja…



Komentowanie

Witajcie. Wydaje mi się, że wyłączyłam konieczność dodawania maila i podpisu przy dawaniu komentarza. Można zatem wypróbować tę łatwiejszą opcję. Zapraszam, życząc dobrego dnia.



Bo jak śmierć

Bo jak śmierć potężna jest miłość Niestety. Jak śmierć. Szła z nami z mężem i najmłodszym, siedmiomiesięcznym synkiem. Mówiła o chorobie, która, niezdiagnozowana, męczyła Ją od jakiegoś czasu, w początkowej fazie odbierając możliwość swobodnego poruszania kończynami. Potem jednak musiała nastąpić poprawa. Bóg obdarzył małżonków synkiem, z którym, przeszli  całą pielgrzymkę. Słuchałam dwukrotnie Jej świadectwa. O…



Mydliny

Dziewczyna zakrywa dłonią głowę. Mydliny zalewają skupioną wcześniej twarz, przywracając zawieszony w górze umysł przyziemności obelgi rzuconej w geście rozbryźniętych mydlin. Po co słowa. Są mocarne gesty, równie dotkliwe, jak oścień złego wzroku i złego słowa.  Szara woda spływa po policzkach. Gniew wzbiera w młodym sercu. I ta cisza. Obelga rzucona w twarz boli zawsze….



niebo-tecza-chmury

Spichlerze

Nie  ważne kiedy i  bilet sam  W podeszłym wieku spokojny sen  Na   łożu szpitalnym może cierń Czy w sile wieku zapuka Pan    Reguły ni ucieczki nie ma I w grobie niczego nie trzeba Policzą ci czynów garść może I czy w sercu twym płonął ogień   Ta chwila przed tobą codziennie Zostawisz spichlerze przestrzenne…



Śłoń i piesd370910173

Bo miłość…

Miłość. Słowo pełne dynamizmu i … przekłamań. Prawda, bez miłości kicha. Nie chce się żyć. Niestety, często mylimy ją z przeróżnej maści podróbami, które podpływają ku naszym sercom z nurtem życia. A ten niesie co niesie. I skarby i śmieci. Jedną ze zmyłek jest zrównanie semantyczne miłości z przeżywaniem zauroczenia. Jak świat światem, jeśli ten…



Stawka całkiem wysoka

ŚDM w trakcie. W poniedziałek pożegnaliśmy gości z Francji, dwóch chłopców z Nancy,o focia poniżej, Thibaut i Amourego. Pobyt całej grupy był czasem wytężonego wysiłku parafii. Wysiłku, który warto było podjąć, bo owocem zaangażowania dla Chrystusa jest zawsze błogosławieństwo. A czasy niespokojne… Przyjechali w  zeszłą środę, opóźnieni o dobre trzy godziny, co dla  nas było…